Pojawienie się białego lub różowawego nalotu na trawniku tuż po stopnieniu śniegu to widok, który spędza sen z powiek wielu działkowcom. Pleśń pośniegowa (Microdochium nivale) to jedna z najczęstszych chorób grzybowych trawy w naszym klimacie. Przy dużym zgęszczeniu działek w ROD lub gdy cyrkulacja powietrza bywa ograniczona, problem ten może być szczególnie uciążliwy.
Czy to na pewno pleśń pośniegowa?
Zanim chwycimy za narzędzia, upewnijmy się, że mamy do czynienia z tym konkretnym problemem. Charakterystyczne objawy to:
- biało-szary lub różowy nalot (grzybnia) przypominający watę lub pajęczynę.
- zlepione, brązowe źdźbła trawy, które wyglądają na zgniłe.
- plamy o średnicy od kilku do kilkudziesięciu centymetrów, które z czasem mogą się ze sobą łączyć.
Pierwsza pomoc: Akcja „Wietrzenie”
Gdy tylko zauważymy objawy, najważniejsze jest mechaniczne usunięcie martwej materii i dopływ powietrza do podłoża.
Krok 1: Intensywne wygrabianie
Najlepiej użyć grabi wachlarzowych lub drucianych. Trzeba energicznie wyczesać trawnik w miejscach porażonych, by usunąć martwe źdźbła i „rozbić” strukturę pleśni. Uwaga: Zebrany materiał najlepiej zutylizować lub głęboko zakopać. Nie wrzucamy go na pryzmę kompostową, chyba że prowadzimy kompostowanie na gorąco.
Krok 2: Aeracja (Napowietrzanie)
Pleśń kocha wilgoć i zbite podłoże. Nakłuwamy trawnik widłami amerykańskimi lub używamy aeratora. Na działkach ROD, gdzie gleba bywa ciężka (gliniasta), jest to kluczowy zabieg.

Regeneracja i „dosiewki”
Jeśli po wygrabieniu zostały puste place, nie czekamy, aż same zarosną (często zamiast trawy pojawi się tam mech).
- Wertykulacja: Jeśli cały trawnik jest w słabej kondycji, należy wykonać płytką wertykulację całego obszaru.
- Dosiewka regeneracyjna: Można stosować mieszanki traw typu „renowacja” lub „samozagęszczająca”. Zawierają one odmiany szybko rosnące, które szybko zakryją ubytki.
- Piaskowanie: Po aeracji warto rozsypać cienką warstwę suchego piasku rzecznego. Poprawi to strukturę gleby i drenaż.
Czy konieczne jest stosowanie chemii?
W warunkach ROD staramy się zdecydowanie ograniczać silne fungicydy, ale w skrajnych przypadkach mogą być konieczne.
- Metody naturalne: Oprysk z wyciągu z czosnku lub cebuli wykazuje działanie antyseptyczne. Można również zastosować preparaty mikrobiologiczne zawierające pożyteczne grzyby z rodzaju Trichoderma, które zwalczają patogeny.
- Ostateczność: Jeśli choroba zajmuje ponad 50% trawnika, można stosować gotowe preparaty grzybobójcze dostępne w sklepach ogrodniczych (te przeznaczone do zwalczania chorób trawników).
Jak zapobiegać pleśni w przyszłym roku?
Zapobieganie pleśni pośniegowej zaczyna się jesienią:
- Ostatnie koszenie: Trawnik przed zimą nie powinien być ani za wysoki (pokłada się pod śniegiem, tworząc idealne warunki dla grzyba), ani za krótki. Optymalna wysokość to ok. 4 cm.
- Usuwanie liści: Pozostawione na zimę liście z drzew owocowych (na powierzchni, gdzie mamy trawnik) pod śniegiem gniją i „duszą” trawę.
- Nawóz jesienny: Unikamy azotu po sierpniu! Stosujemy nawozy jesienne o dużej zawartości potasu i fosforu, które wzmocnią ściany komórkowe trawy.
- Nie wydeptujemy ścieżek w śniegu: Staramy się nie robić ścieżek na zaśnieżonym trawniku. Mocno ubity śnieg wolniej topnieje i odcina dopływ tlenu, co bezpośrednio prowadzi do rozwoju pleśni.
Ważne! Pleśń pośniegowa rzadko zabija trawnik całkowicie. Przy odpowiedniej pielęgnacji w marcu i kwietniu, trawnik w maju znów będzie cieszył oko podczas pracy i wypoczynku na działce!
MA